Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Sierotka Marysia? Nie mylić z Sierockim Markiem

Sierotka Marysia? Nie mylić z Sierockim Markiem

Sierotka Marysia

No to witam, was i zaczynam tępić AŁtoreczki "kochane".

12 lat temu... w Suna-Gakure, miejsce brala jedna z najbardziej krwawych wojen na swiecie

Wojna śniadaniowa

Przez te dwanascie lat, wioski te byly w stosunku neutralnym

A w jakim miały być?!

- Wiec mam rozumiec ze to dziecko, jest prezentem od Kazekage ktory, chce zawrzec z Konoha sojusz? - zapytal Hokage, spogladajac na jednego z ludzi Kazekage.

Niee! To dziecko to prezent od aŁtoreczki.

- Czy wiesz dlaczego, akurat Ciebie tu przyslali? - zapytal.

Oczywiście,że wie w końcu jest darem dla Jashina.

Gdy szli wzdluz korytarza, jedne z drzwi otworzyly sie. Z nich wyszedl niski blondyn.

Zaspany zapytał,: Może frytki do tego?

Na samym koncu polozyla sie spac- co nie oznacza ze zasnela, gdyz meczyla ja nie dokonczona sprawa...

Zapomniała pomodlić się i siku zrobić. To ją męczyło!

Gdy słońce było już na niebie, a wybiła godzina w pół do ósmej, duża budzików w Konoha zadzwoniła...

Duża budzików??...

Mia otworzyła oczy, spojrzała na zegarek który, stał se na stoliku obok jej łóżka.

*podnosi łapkę do góry* Proszę aŁtoreczki, od kiedy budziki se stoją? One mają własną wolę?

Mia stanęła przed lustrem, delikatnie dotknęła tajemniczego znaku który, otaczał jej prawe oko.

Innocence? Niee, to pewnie znak Sierotki Marysi!

Wzięła se jabłko po czym, skierowała się do salonu.

A Pani to z jakiej wsi przybyła?

Jest śmiech zamilkł. - Polityka... ale to nie Twoja sprawa, do widzenia. - powiedziała Mia, jak zawsze niskim tonem. Ino wyszła.

Politykować, każdy chce, a robić to nie ma komu!

Mia siedziała sobie na kamieniu paląc papierosy, daleko od swojej drużyny.

Uczcie się dzieci, a w ziemi będziecie w wieku 20 lat

Po chwili jednak Mia, zachwiała się po czym upadła na ziemie.

Mówiłam, mówiłam...Sierotka Marysia zginie nim skończy 20 lat.

A najpotężniejsza Twoja moc jest w tym co ukrywasz przed światem.... pomyślał Trzeci.

No oczywiście, bo słowa to siła, a czyn to potwierdzenie.

- Nie jest Ci smutno? Tylko ty jesteś jeszcze pąkiem... - powiedziała smutno, dotykając małego, jeszcze zielonego pąka.

Gadanie do siebie to objaw, choroby psychicznej.

- Rozumiem. - wziął głęboki oddech. - Są różne plotki na Twój temat.

Sasuke i rozmowa? Wow, gratuluję aŁtoreczko pomysłu.

- Ja jej nie ufam. - warknęła Ino. - Widzieliście to?! Nosi ochraniacz na oku jakby była kaleką! Ochyda! - Naruto potaknął.

Zazwyczaj Naruto gadał z każdym, a Sasuke był Panem Emo. Ale cóż, jak widać pomysły są TAKIE jakie właśnie analizuję.

Dziewczyna zaczęła się trząść...

Padaczka

Patrzała jak zabierali jego ciało do kostnicy

Śledziła ich?

Czarnowłosa siedziała pod ścianą w sypialni, płacząc z nożem kunai w ręku.

Emo girl, Emo Sasek...Całe emo-opko? Klawiatura już cała we krwi?.

Gdy zobaczył jej bladą, zapłakaną twarzyczkę, zdziwił się że ona potrafi płakać xD.

..bo palić i wydzierać się na innych to umie świetnie.

Mia nie była zadowolona że tak sie rzadzi w jej domu. Nie chciała jednak odrzucać od siebie każdego napotkanego człowieka, A ten widocznie starał się zaprzyjaźnić.

Ona odrazu każdego by do gleby wysłała.

- Trza było to zrobić jak miała 11 lat... naprzykład w męskiej ubikacji w akademii.

Co zrobić?

M: To nie tak się robi debilu *Mia zabiera Naruto mikrofon, po czym jebie nim o ściane*

Dajcie to mi! * wzięła mikrofon i wywaliła go z 4 piętra* teraz to na 100% jest zniszczony.

Kiedyś musi być ten pierwszy raz. - Kuchiyose: Edo Tensei!

Ciekawe...Genin znający tą technikę...

Ren skojrzał na Mie, zobaczył pieczęć. Poczuł że w żołądku mu coś podskoczyło.

A obiad to mu tylko śmignął przed oczami.

- No tak, przepraszam. Sam nie wiem co to jest... dziadek zawsze mówił że gdy Mia przyszła na świat o ziemie uderzył piorun którego, zapieczętowano w niej... ale to raczej nie jest prawda. - Sasuke chciał coś powiedzieć, lecz Yun przyłożył mu palec do ust. Pochylił się na przyjacielem Mii, po czym ucałował go w czoło.

Ta i jeszcze czego. We mnie zapieczętowali różową panterę... Yun x Sasuke? Yaoi, kyaaa!

- Ehm... Ten koleś to mój brat. Jest naprawdę dobry- mogę powiedzieć że nie zna litości. - powiedziała. - Chyba że zrobiła się z niego ciota. - dodała po czym wróciła do oglądania walki.

Jak z niego ciota, bo oszczędzi kogoś to z Ciebie egoistyczna idiotka.

Rozbierz się. - powiedział Hatake, wkładając klucz od drzwi do kieszeni u kamizelki.

Za dużo książek czytał od ero-sanina

Zrobiła parę rodzajów przekąsek, lecz jej główne danie nazywało się 'Czerwony Ryż z Warzywami'.Była z niego niesamowicie dumna, - tak bardzo że zrobiła go więcej.

A dostanę porcję?

- Nah! Zrobiłam więcej wyżerki... a film i tak lepiej ogląda się w trójkę.

Po filmie, pewnie będą odgrywać sceny +18

- Jestem... jestem jednym z tych którzy, mogą dać Ci więcej niż ta wioska.

Jestem, wyznawcą Jashina. Dam Ci siłę, krew i śmierć.

- Hejka Dzieci Słońca! - krzyknęła, wiatr powiewał jej włosy, a słońce oświetlało jej bladą cerę. - Nie spóźniłam się za bardzo, hm? - zeskoczyła.

Ave, dziecko Latarni, Mia!

- OK, to Ja Cię Mio zostawię w dobrych rękach. Śpij dobrze Itaś. - po tych słowach Kisame zniknął w ramionach wodnego wiru.

Jak dobre ręce, to zgraja Akatsuki...To ja już podziękuję za opiekę.

- Idź się utop.w piasku - warknęła po czym weszła do łazienki, trzaskając drzwiami.

Mia odwróciła się do niego. - Ale to Ja to zrobiłam..

Kolejna kopia Uchihy Itachi'ego.

Zerwał się z krzesła, po czym podbiegł do dziewczyny, złapał ją za szyję, po czym podniósł i przyparł do ściany.

Hiduś spokojnie, to tylko dziecko. *wyciąga swoją kosę*

Z nieznanych sobie powodów Kakashi kopnął książkę, która leżała na drewnianej podłodze tuż przy biurku Hokage, prosto pod nogi Tsunade.

Czytać, czy nie czytać...- Oto jest pytanie.

- Poprostusię nie odzywajcie, i idźcie za mną. - rozkazała Sunoshi, nie odwracając się w stronę Kakashiego i Itachiego.

Pan, silny i mądry Uchiha, słucha jakiejś gówniary?!

- Chce zobaczyć się z Twoim Panem. - powiedziała spokojnie, ale stanowczo

Dzień dobroci dla ałtorek się zakończył, ale dla bohaterów widocznie nie...

Jak tu jasno.. Co to za miejsce...?

Publiczna Toaleta

Nie wiedząc dlaczego, poszła przed siebie... Czuła się tak... jakby wszystkie jej problemy... zniknęły.

Sierotka Marysia, wzięła za dużo Maryśki

- Bo mi smutno było... - odpowiedział, nie chciał zdradzić prawdziwego powodu samobójstwa.

Kolejna ofiara emo-zarazy

I nagle pojawila się znajoma twarz. Chlopak mniej więcej w jej wieku, o kruczoczarnych wlosach, czarnych oczach, i wspanialej budowie, patrzyl na nią z góry.

Wejście Smoka

- Dlaczego nie napisałaś? Wiesz że bym Ci pomógł, w Sunie mamy mnóstwo świetnych Shinobi, Wytumaczyłbym wszystko Tsunade, ona też by pomogła. - odpowiedział szybko po długiej chwili namysłu.

Ale super dziewczyna, chce sama walczyć i zabić wszystko!


No cóż, aŁtorka 'zakończyła' blog tak małymi literkami,że miałam trudność by doczytać.

Yuuko 4/09/2009 18:04:35 [Powrót] Komentuj



Dzieki!
Wogóle to ty masz niezle nawalone w lbie, ale sie usmialam

Mozesz to samo zrobic dla mojego drugiego bloga lol
mata-ashita.blog.onet.pl

Thx xD
Demina 6/09/2009 15:13:34
| brak www IP: 92.23.104.242






2694
Strona Główna



Dodaj do Ulubionych

Ksiega

Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

Archiwum


2009
Wrzesień


Linki



Ulubieni